Zamień oczekiwania na wdzięczność,
a świat od razu stanie się lepszy.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Pobudka o 4 nie była taka straszna ;)
Drożdżówki osłodziły życie. Powtórzę za Bistro Mamą: Połączenie jagód, kardamonu i pomarańczy jest absolutnie genialne!
Mały zastał wyprawiony i można było jeszcze pięć godzin pospać. Potem szybka decyzja: góry :)
Wspominany jakiś czas temu Projekt K (pasmo Karkonoszy jednego dnia) i Projekt T (Tatry w sierpniu) nie dojdą do skutku w tym roku z powodu dużych problemów z mięśniem napinaczem powięzi szerokiej, z samą powięzią, i w ogóle z całym pasmem biodrowo piszczelowym lewej nogi i prawej. Bolesna rehabilitacja pomaga, ale przede mną jeszcze długa droga...
Projekty projektami, ale małe wypady.... czemu nie? :)
Pięknie było, choć w tak beztlenowych, dusznych i parnych warunkach to dawnooo już nie chodziłam.
1/3 drogi wyglądała tak
kolejna 1/3 to strasznie śliskie kamienie, kładki i korzenie
Za dotarcie do Chatki  należy się złoty medal :) nie ma do niej drogi :)


ostatnia 1/3 poza szlakiem - to jak przedzieranie się przez las tropikalny ;) tyle, że nie ma żadnych strasznych węży, pająków czy innych drapieżników :) jedyne co, to można wpaść w jakieś szczeliny skalne :)
cudna wędrówka :)


ponad 6 godzin marszu i tylko jedna kilkuminutowa przerwa w Czarnym Kotle Jagniątkowskim
spojrzenie w górę :)

W tym samym czasie Młody po prawie 12-godzinnej podroży dotarł nad morze :)

A teraz piękna burza :) :) :)

EDIT
i po burzach i wielkim oberwaniu chmury...
temperatura 19 st. C

i idzie kolejna 
Nie chcę pisać wprost o kulinarnych orgazmach, bo średnio lubię taką retorykę, ale w tym wypadku tak... rozkosz dla podniebienia jest przeogromna. Połączenie jagód, kardamonu i pomarańczy jest absolutnie genialne!  - See more at: http://www.bistromama.pl/2013/07/szwedzkie-drozdzowki-jamiego-olivera.html#sthash.jd9lk4t5.dpuf
Nie chcę pisać wprost o kulinarnych orgazmach, bo średnio lubię taką retorykę, ale w tym wypadku tak... rozkosz dla podniebienia jest przeogromna. Połączenie jagód, kardamonu i pomarańczy jest absolutnie genialne!  - See more at: http://www.bistromama.pl/2013/07/szwedzkie-drozdzowki-jamiego-olivera.html#sthash.jd9lk4t5.dpuf
Nie chcę pisać wprost o kulinarnych orgazmach, bo średnio lubię taką retorykę, ale w tym wypadku tak... rozkosz dla podniebienia jest przeogromna. Połączenie jagód, kardamonu i pomarańczy jest absolutnie genialne!  - See more at: http://www.bistromama.pl/2013/07/szwedzkie-drozdzowki-jamiego-olivera.html#sthash.jd9lk4t5.dpuf
Nie chcę pisać wprost o kulinarnych orgazmach, bo średnio lubię taką retorykę, ale w tym wypadku tak... rozkosz dla podniebienia jest przeogromna. Połączenie jagód, kardamonu i pomarańczy jest absolutnie genialne!  - See more at: http://www.bistromama.pl/2013/07/szwedzkie-drozdzowki-jamiego-olivera.html#sthash.jd9lk4t5.dpuf

9 komentarzy:

  1. Jesteś nie do zdarcia :))) Tak trzymać !!!
    A plany poczekają - góry nie uciekną ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja mam nadzieję, że góry na mnie zaczekają ;)

      Usuń
  2. Mozna wpis zrozumiec, ze masz syna na koloniach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale bym chciała... oberwanie chmury!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiniuś, podziwiam Cię !!! Tobie i tak należy się złoty medal za te wędrówki i za to, co robisz. Buziaki *)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Góry poczekają...:) A Ciebie podziwiam ! Wędrówki wbrew pozorom pewnie siły Ci dodają ...tej wewnętrznej siły:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Twarda sztuka z Cibie ;o) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń