Zamień oczekiwania na wdzięczność,
a świat od razu stanie się lepszy.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Po nocy z przespanymi czterema godzinami zaczęłam planować niedzielę: albo odeśpię i będę obijała się z kąta w kąt albo mały orzeźwiający wypad górski. Chyba ze zmęczenia wybrałam drugą opcję. W tej chwili wiem, że drugi raz raczej takiej nie wybiorę. Mimo wszystko było warto.
Trasa: Jagniątków Dom G. Hauptmanna - Trzy Jawory - niebieskim szlakiem przez Wysoki Most na Przełęcz a potem Obniżenie Pod Śmielcem - Martinova bouda - Ptaci Kamen - Petrova bouda - Petrowką w dół do Jagniątkowa
W szczególności polecam fragment niebieskiego szlaku od Wysokiego Mostu do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem :)
Bardzo wciągający i przyciągający szlak ;) przyciągnął tak, że "przytuliłam się" do skalnego podłoża....organizm sam domagał się zaległego snu?
no to w górę niebieskim

szlak wciąga dosłownie

ło matko.... jak daleko... już nie mogę

ale tu na górze pięknie :)

Wielki Szyszak i Śnieżne Kotły tym razem zostawiamy w tyle

i idziemy w chmury :)


Kofola w Martinovej boudzie :)

takie fajne coś :)

i po to ta cała wspinaczka :)

całkiem fajne kamienie - a widok z nich - cudo :)
Padam, ale na szczęśliwo ;)

1 komentarz:

  1. Góry potrafią wszystko wynagrodzić...
    Nawet zmęczenie i niewyspanie...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń