Zamień oczekiwania na wdzięczność,
a świat od razu stanie się lepszy.

sobota, 20 lipca 2013

Tydzień szybko zleciał. Poniedziałek zaczęłam od rehabilitacji. Potem się rozchorowałam, odwołałam wszystkie wyjazdy, spotkania i wizytę u dentysty (ale co się odwlecze....). Przespałam dwa dni i wróciłam do żywych :) Mogłam nadrobić zaległości czytelnicze, z czego jestem bardzo zadowolona. Przy okazji odkryłam kilku rewelacyjnych autorów. Siedząc w domu wymyślałam też nowe przepyszne potrawy z cukinii. Zazwyczaj omijałam ją szerokim łukiem. A tu proszę, jak się dobrze zrobi, to smakuje bosko :)

W czwartek dostałam piękny prezent. Tak piękny, że aż muszę się pochwalić :)
To cudne oczko, to kamień księżycowy.

a weekend... no cóż...nie będę oryginalna: wypad z Juniorem do Jagniątkowa w poszukiwaniu leśnych pyszności :)
rodzinka kozaków

no dobra, to może nie jest pyszność smakowa (choć kto wie)...ale cieszy oczy :)

tym razem tylko garstka kurek

żółciutkie maślaczki

podgrzybki brunatne

podgrzybki złotawe

kozaki

mleczaje świerkowe

borowiki szlachetne

borowiki ceglastopore
I tak część już się suszy, z prawdziwków robi się sos, jedne będą się mrozić, a pozostałe marynować :)

Jutro lecimy jeszcze wyżej robić następne zapasy na chłodniejszą część roku, ale tym razem po jagody :)

4 komentarze:

  1. Grzybki :))) ! Aż mi ślinka poleciała :)


    Pozdrawiam ciepło,


    http://mojapasjasmaku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie wiem jak Ty to robisz że aż tyle tych grzybów znajdujesz ;) To dobrze że jesteś już zdrowa, zatem odwołuję życzenia z maila - do wykorzystania w ewentualnym późniejszym terminie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzę i same się w oczy rzucają :D wczoraj np. 10 prawdziwków obok siebie rosło :D

      Usuń