Zamień oczekiwania na wdzięczność,
a świat od razu stanie się lepszy.

niedziela, 30 czerwca 2013

Powtórka ze wczorajszej rozrywki dostarczyła nam dziś trochę innych emocji. Wypad na grzyby zakończyliśmy wezwaniem GOPRu.... jedna z uczestniczek wyprawy zaliczyła upadek (zwichniecie i złamanie)... Brawa dla Goprowców - są wspaniali.

Ale zanim się przytrafił wypadek upolowaliśmy sporo kurek i borowików :)
Chodziliśmy po pięknym lesie zmoczonym nocną ulewą :)
Setki pajęczyn z błyszczącymi kroplami :) Mieniące się mokre trawy :)
Kwitnące naparstnice i dziesiątki innych kwiatów :) Przepięknie :)





5 komentarzy:

  1. Jaki bogaty we wrażenia wypad ! Ale zawartość koszyka imponująca ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) bardzo bogaty ;)
      zawartość już zjedzona :D

      Usuń
  2. Co tu dużo pisać - przygody z goprowcami nie zazdroszczę (chyba, że to przystojne chłopaki, których widok zbilansował wypadkowy stres ) ale łupów zazdroszczę :) tak po prostu całym sercem i żołądkiem :)
    U nas za wcześnie i chyba za zimno, choć kto wie , może pora iść w krzaki na przeszpiegi ( bo lasy deficytowe).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idź idź :) może akurat się coś trafi :)
      a tak z ciekawości - u Ciebie jakie grzyby można spotkać? duże różnice między Polską?

      Usuń
  3. Super wyprawa,choć z przygodami:)mam nadzieję,że wszystko już ok...u mnie też pojawiły się grzyby choć ja się na nich nie znam za dobrze...mistrzynią jest moja córka....ja podziwiam liście,pajęczyny,roślinki a pozostała rodzina zbiera grzyby...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń