Zamień oczekiwania na wdzięczność,
a świat od razu stanie się lepszy.

niedziela, 30 września 2012

Przed

wyjazdem do SPA postanowiłam wyprowadzić moje Debeściaki na spacer :)

Wspaniały- koszyk-Wspaniała

kolorowa jesień

piękna jesień

:) :) :)

:)

Debeściaki buszują w trawie

czerwone na każdym kroku ;)

Debeściaki zdobyły skałę

Debeściaki na mostku

Debeściaki i miękka trawka

Wyrób kredek-gigantów

Debeściaki w krzakach

Debeściaki na drzewie

Debeściaki przechodzą przez strumień 

Debeściaki z łupami leśnymi
.... a teraz czas się pakować :)

środa, 26 września 2012

cukierek


Kinia dostała dziś cukierka od Pana Dra
Kinia się cieszy :) :) :)
la la la
a może nie ma

dziś pobrany drugi posiew
kto czarować umie niech czaruje
i mi złocistego odczaruje

antybol wkracza do akcji dziś wieczorem
w poniedziałek jadę do swego ulubionego SPA
a potem... a co potem ...
... w poniedziałek opowiem






wtorek, 25 września 2012

;)

Tu drzewko samo się przytulało :)
a że przytulanie jest super ...


 *
..... ciekawe, co będzie jutro.... 
..... już ciut ochłonęłam .... godzinny marsz bardzo w tym pomógł ;)
..... tym razem pobudka po 5 :)
la la la
Kinia gronkowca złocistego ma

 http://www.giantmicrobes.pl/

fak 
czyli jak już pisałam lato nowości (teraz to już nawet jesień)

niedziela, 23 września 2012

W końcu

wreszcie nareszcie
bo już nie mogłam się powstrzymać i doczekać
bo to kusi
ale i tak na całość nie poszłam
szaleństwa będą od wiosny

górski las
Jagniątków
niebo na Ziemi :)

Dwie wspaniałe :)
najpiękniejszy na świecie widok

małe jest piękne :) :) :)

a duże zbierała druga wspaniała ;)

mi pozostały czerwone ;)


pajęczynki pajęczynki :)

:)

kolorowe kredki w pudełeczku noszę....
niami niami

miammmmmm
ciut koloru ;)







kocham


mięciutki mech :)

najlepsze na świecie :)



drzewo samo się przytula ;)


:)


piątek, 21 września 2012

Po/dziesięć tygodni

w środę stuknęło, a ja pominęłam tak ważne wydarzenie i pisałam o takich pierdołach ;)

w środę znów popierdółka -dziurka się otworzyła, ciekło ciekło ciekło.... dziś przestało :)

w czwartek zrobiłam posiew z rany - wynik po weekendzie; ciekawe, czy coś wyrośnie...

środa, 12 września 2012

Po/dwa miesiące/dziewięć tygodni

(nie)kończąca się opowieść? 
chyba polubię pobudki o czwartej nad ranem ;)
w poniedziałkowy ranek powiem sobie tak: kocham wstawać o 4 :)
 może w to uwierzę
kolejna hobbystyczna ;o) wizyta u Najlepszego za mną
dziś krwawe spotkanie i nowe atrakcje: łyżeczkowanie rany
potem szycie (miałam okazję pierwszy raz przyglądnąć się pracy Mistrza) :)

ja to, kurczę, rozrywkowa jestem....

!!!żyj kolorowo!!!

środa, 5 września 2012

Po/osiem tygodni

Cztery godziny snu.
Pobudka o czwartej.
Dwie godziny jazdy autobusem.
Klinika.
Z cieknącą dziurką lepiej.Cieknie jednak nadal ;)
Znów sreberko ;)
Rozmowa/-y z Dwoma Najlepszymi.
Zabawa w wywiad ;o)

Zakupy.
Sukienka na poprawiny nabyta.
Odwiedziny przyjaciółki.
Zabawy z taśmą klejącą.

Powrót.
Dwie godziny jazdy. W końcu sen :) :) :)

Krótki odpoczynek i genialny pomysł
SALSA i BACHATA 
Godzina czystego szaleństwa :)
Lustra. Po jakimś czasie postanowiłam przyjrzeć się odbiciu swemu. To, co zobaczyłam:
ME GUSTA MUCHO !!! !!! !!! !!! !!!

Kiedyś muszę pokazać Doktorom Najlepszym jakie 
fajoskie hipsy mi zrobili i co one potrafią ;) 
Po prostu REWELACJA :) MISTRZOSTWO :)