Zamień oczekiwania na wdzięczność,
a świat od razu stanie się lepszy.

środa, 19 grudnia 2012

SPA dzień trzeci 

Masaż nóg specjalnymi głowicami nie ujawnił niczego niepokojącego. To skąd te ciągłe subiektywnie przykre i negatywne wrażenie zmysłowe i emocjonalne?

Zakończenie turnusu przewiduje się na piątek.


A teraz nieco z innej beczki.
Charaktery nr 1/2013

"(...) Co to znaczy "nie mogę się pogodzić"? A jaki mam wybór? Mogę tylko lepiej albo gorzej żyć. Chyba wolę lepiej.
(...) Nie chodzi o obojętność, zaprzeczanie czy zakłamywanie. Jest, jak jest, mamy problem powodujący niedogodność, przykrość, cierpienie - ale problem jakich tysiące. I jak u tysięcy ludzi. Więc po co go zapijać, zamykać się w czterech ścianach albo wcielać się w awatara? Może nie "po co", tylko "dlaczego"? Czy dlatego, że niektórym z nas wydaje się, że zostaliśmy wybrani do życia bez korków, zdrad, udręk, chorób, niemiłych szefów i leniwych dzieci. To oczekiwanie czy wręcz roszczenie wydaje się głównym powodem psychicznej nieodporności (...).

Czasem przegrani niepokonani 
Ewa Woydyłło

5 komentarzy:

  1. Oprócz tego czasami się nam wydaje, że to inni żyją bez chorób, udręk itd. że są bez skazy, a to my jesteśmy tymi pechowymi, i zamykamy się w sobie, w domu bo po prostu się wstydzimy.
    Niekiedy inne osoby, które spotykamy generują u nas takie odczucia, przykład: jeżeli człowiek jest garbaty, i wszyscy się z niego śmieją to normalne że po pewnym czasie ma wszystkiego i wszystkich dość i woli być sam.

    Może Ci wszystkiego nie mówią, i uprawiają jakąś spychologię ?
    Bo przecież jeżeli coś wyszło w poprzednim USG, to musi być coś nie tak,tym bardziej że Ty to odczuwasz, a wiem że sobie tego nie wymyśliłaś.
    Musisz ich trochę bardziej pomęczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zaufanie do swoich Drów, nikt z nich nie stosuje żadnej spychologii i mówią mi wszystko. Mam dostęp do wszystkich wyników. Jeśli Ty nie ufasz swoim i masz przekonanie, że wiesz lepiej, że Ciebie wszyscy okłamują, to masz problem.

      Drugi problem masz taki: sam zamykasz się w sobie, widzisz w sobie pechowca, kalekę (?)... Zachowujesz się tak a nie inaczej. I ludzie Ciebie tak odbierają i traktują jak sam się widzisz. Zmień swoje nastawienie do świata, przestań oczekiwać, że Ci się wszystko należy. A będzie lepiej. Jak widzisz, traktujesz i postrzegasz świat i ludzi, taki masz.

      Przestań wstydzić się samego siebie.

      Usuń
    2. Jeżeli mówisz że masz dostęp do wszystkich badań, i mówią Ci wszystko, to cieszę że wychodzisz w piątek, bo to oznacza że jest dobrze :jupi.
      Tylko czemu boli ?

      Droga Kiniu, nigdy nigdzie nie napisałem że chciałbym żeby wszystko mi się należało, co do ludzi niektórzy bardzo grają mi na nerwach, ale ogólnie jestem nastawiony do ludzi pokojowo,postrzegam ich normalnie, a co do tego czy wstydzę się sam siebie, to czasami tak, np. wstyd mi wyjść na ulicę, ale przeważnie o takich rzeczach nie myślę.
      Rzeczywiście w internecie trochę za dużo narzekałem, ale w realu raczej tego nie robię.

      Fajnie, że z Tobą można porozmawiać tak od serca.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cały artykuł jest świetny. Będą jeszcze inne fragmenty :)

      Usuń