Zamień oczekiwania na wdzięczność,
a świat od razu stanie się lepszy.

poniedziałek, 8 października 2012

no, nie muszę skakać z czwartego piętra :)
zjadę windą :) i to całkiem legalnie



posiewy wzięte na bloku są czyste !!!
heh niech żyje samotność i pustka wewnętrzna!!!
JUPI JUPI JUPI JEEEE


***
Endlich zu Hause ;)
przede mną jeszcze:
kilka dni z antybolami
24 załadowania w brzuch
pozbywanie się szwów :)
jakaś tam kontrola w listopadzie ;)

za mną prawie osiem dni w SPA, a w tym
siedem wenflonów i mnóstwo drinów (ależ jestem dobrze nawilżona)
nowe znajomości :) i lifting uda :P

matko... jak ja nie lubię się nikogo słuchać....
ale póki co... posłucham mądrych Drów i będę oszczędzać prawego Debeściaka :)
bo po podróży i małym spacerze już woła help help help

a za tydzień atakujemy stolicę :)

6 komentarzy:

  1. Widzisz, może szczęście się do Ciebie uśmiechnęło.
    Teraz może i do mnie się uśmiechnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm do mnie cały czas się uśmiecha :)

      Usuń
  2. Kaj jedziesz do Warszawy ?

    OdpowiedzUsuń