Zamień oczekiwania na wdzięczność,
a świat od razu stanie się lepszy.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Powtórka z rozrywki...

... okazała się strzałem w dziesiątkę !!!
Choć rano ciężko było wstać z wygodnego łóżka, to nasze poświęcenie opłaciło się ;o)
Na miejscu docelowym spotkaliśmy Pana wracającego do domu; patrząc na nas "z góry" stwierdził, że nie ma w lesie grzybów; w jego koszyku było tylko kilka kapeluszy.
No trudno. Widać nie szukał dobrze albo chodził tam, gdzie nie trzeba ;)
Pierwszą atrakcją była przeprawa przez głęboki i rwący strumień. Tak, tak. Kinia potrafi wybrać super drogę. No ale zdolne z nas dzieciaki i udało się :)
Po chwili spotkaliśmy drugiego Pana, który zaglądając do naszego koszyka powiedział, że on to podgrzybków i maślaków to nawet nie zbiera.... a sam szedł z pustą siatką...
hmmm samych "przyjemnych" grzybiarzy napotkaliśmy wczoraj...
No cóż; bywa i tak. OK, koniec smęcenia.

Większość trasy to cudny las bukowy :)

W lesie iglastym można znaleźć interesujące szyszki :)
No ale to nie szyszek szukaliśmy.
Grzybów było bardzoooooooooo dużoooooooo JUPI JUPI JUPI !!!
Głównie kurki, borowiki, podgrzybki i maślaki; do tego kilka kozaków :) cudne zbiory !!!
hmmm a gdyby wszystkie były zdrowe, to nie mielibyśmy jak ich do domu zabrać ;o) robaki były szybsze od nas....
Jeszcze kilka słów o pozostałcyh atrakcjach ;o)
Piękne gniazda os.... trzy wielkie... mniejszych nie liczyliśmy... szybko się biega w takich momentach hihihi ;o)
Małe, wielkie i gigantyczne mrowiska.... czemu nie omijaliśmy? bo obok rosły prawdziwki i nie można tak pozostawiać ich ;o) zerwać grzyba i w nogi, gdzieś w spokojne miejsce :)
Skaczące żaby i ropuchy... przyprawiają o atak serca ;)
Brakowało tylko węży :)

Dziś był dzień przerwy. Dzień zakupowo spacerowy :)
Jutro znów z koszykiem do lasu.... jeśli nie będzie padać :)

3 komentarze:

  1. gratulacje!!!piękny zbiór:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za udział w moim Candy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no no.. zbiory ciekawe.. aż ślina cieknie!!
    ale ja chyba.. właśnie przez te "dodatkowe atrakcje" grzybobrania nie lubię..
    mrówki- brrrrrr

    OdpowiedzUsuń